Rozdział 2.
Wielka przygoda ;) dzień 1
Obudziło mnie chuchanie w kark
-Osochozi?-zapytałam głupio-mamo jest wcześnie-dodałam zerkając na zegarek
Otworzyłam oczy i zobaczyłam Alex
-Co ty tu robisz?-zapytałam
-Mamy lecieć do Londynu-powiedziała-Mój tata nas podwiezie. Ty już dużo zrobiłaś
-Super, bo nie zapytałam rodziców czy nas zawiozą-zawołałam-Już wstaję
Zaczęłam się ubierać, rozbiłam skarbonkę. Kieszonkowe długo zbierałam, ale uzbierałam kasę! Pomogli mi też rodzice i dali 50 tys (biedni nie jesteśmy). Sprawiłam Alex jeszcze jedną niespodziankę, ona nie wiedziała, że wprowadzamy się niedaleko domu chłopaków z 1D. Moja ciocia tam mieszkała, ale wróciła do Polski, więc dała go mnie. Jak dobrze, że język angielski był moim i Alex ulubionym przedmiotem i potrafiłam rozmawiać w tym języku bardzo dobrze.
Samolot odlatywał o 11:00, a my dojechaliśmy na lotnisko o 10:45. Alex pożegnała się z rodzicami i wsiadłyśmy na pokład samolotu.
-No to się zaczyna-zawołałam
-No!-pisnęła Alex
-Boisz się?-zapytałam
-Troszeczkę, ale bardziej jestem podekscytowana-powiedziała Alex
-A to nie wszystko-uśmiechnęłam się-Jednak dowiesz się tego na miejscu
-No powiedz?!Proszę!-błagała Alex
-Nie, nie mogę-powiedziałam
-Oochh..No dobrze-powiedziała zawiedziona
Uśmiechnęłam się do niej
-Ładnie wyglądasz jak się uśmiechasz-mówiąc Alex również się uśmiechnęła
-Ty jesteś śliczna-zawołałam
Lot był długi i ciekawy. Przez godzinę wypatrywałyśmy różnych kształtów chmur
-Zobacz! Jaka śliczna-powiedziała-Ciekawe czy poznam chłopaków z 1D-rozmarzyła się
-Możliwe-uśmiechnęłam się
-Co!-zawołała-Tak myślisz?
-No nie wiem-odpowiedziałam-Londyn jest wielki. O zobacz zaraz wysiadamy!
-Masz rację-pisnęła
Gdy wysiadaliśmy z samolotu, polecieliśmy po taxi. Wzięłam kierowcę na stronę i podałam adres. Alex na początku nie zorientowała się gdzie mieszkamy, chociaż przejeżdżając mijaliśmy dom chłopaków z 1D. Gdy się rozpakowaliśmy Alex mnie zapytała
-Jest bardzo ładny dzień. Pójdźmy na plaże.
-No pewnie-ucieszyłam się
Alex zabrała mnie na plażę, która jak się okazało była w jednym z teledysku 1D. A złożyło się tak, że i chłopacy tam byli. Alex zemdlała gdy zobaczyła Niall'a bez koszulki. Założyłam jej szybko okulary i położyłam na kocu, że niby się opala. Mój wzrok odnalazł Zayn'a. Był, jest i będzie z nich wszystkich najprzystojniejszy. Po jakiś 5 minutach Alex się obudziła.
-Gdzie oni są!-pisnęła. Harry się na nią spojrzał
-Ogarnij!-skarciłam ją-Bo pomyślą, że jesteś psychofanką
-Ok, ok-uspokoiła się
Zauważyłam, że chłopcy się na nas patrzą. Więc chcąc nie chcąc uśmiechnęłam się do nich. Co najlepsze odwzajemnili uśmiech i podeszli.
-Cześć. Na imię mam Niall-powiedział blondyn-To Harry-wskazał na brązowego loczka-To Zayn-pokazał tego najprzystojniejszego-To Liam-wskazał chłopaka o brązowych oczach i włosach-A to jest Louis-chłopak o brązowych włosach i niebieskich oczach
-Hej-powiedział Harry
-Cześć-zawołali razem Liam i Louis
-Vas Happenin-uśmiechnął się Zayn
-Jesteście stąd-zapytał Niall
-Nie pochodzimy z Polski-powiedziała Alex-Ale spędzamy tu wakacje
-Uuu-ucieszył się Harry-Super!
-A wy wogóle wiecie z kim gadacie-zapytał Louis
-Nie, nie kojarzę was-uśmiechnęłam się-Nie no żart
-Wy jesteście zespołem One Direction-zawołała Alex
-Niee.. Wydaje się wam-powiedział Zayn
Po krótkiej, niezręcznej chwili milczenia wzięłam piach i rzuciłam w Harry'ego i szybko uciekłam do wody.
-No dalej panienki!-krzyknęłam-Boicie się wody?!
-Ja Ci dam panienkę-zawołał Louis i wbiegł do wody-Łaaaa!
I po chwili wszyscy bawiliśmy się w wodzie, aż do wieczora. Wyszliśmy kiedy zrobiło się zimno. Owinęłam siebie i Alex kocem. Louis wpadł na pomysł i zrobił ognisko. Miałam pianki, więc poprosiłam Niall'a, żeby nam przyniósł.
-Hej-powiedział-Alex pójdziesz ze mną?
-No pewnie-ucieszyła się
-Uuuu-uśmiechnął się Harry-Tak sami. No nie wiem.
-Ochh. Spadaj-powiedziała Alex
Poszli, było ciemno. Krzaki zaczęły szeleścić. Alex podskoczyła.
-Boisz się?-zapytał Niall
-Minimalnie-powiedziała Alex
-Spokojnie, jesteś ze mną-pocieszył ją Niall i objął ramieniem. Alex poczuła się jak w niebie. Rozmawiali cały czas. Aż w końcu wrócili.
-Co tak romansowaliście-zawołał Harry-głodny jestem!
-Harry-powiedziałam-po pierwsze to nie twoja sprawa co robili, a po drugie piankami się nie najesz.
-To co-uśmiechnął się Harold-Co wy tam robiliście?
-Eee..Aaa-jąkała się Alex
-Patyków szukaliśmy geniuszu-powiedział Niall
Zaczęliśmy się śmiać. Jedliśmy pianki. Potem pośpiewaliśmy. To był wspaniały dzień. Alex już się dowiedziała, że mieszkamy niedaleko chłopaków i eksplodowała ze szczęścia. Wróciliśmy do domu i dowiedziałam się, że Alex dała swój numer telefonu Niall'owi. Poszliśmy spać i od razu zasnęliśmy.