Rozdział 6.
Wielka Przygoda dzień 6 <3
*Oczami Julli*
Gdy się obudziłam nie mogłam uwierzyć, że jestem w Londynie. Byłam niewyspana, budziłam się całą noc, nie wiedząc gdzie jestem. Wstałam i poszłam do łazienki. Obmyłam się i ubrałam, i wróciłam do pokoju. Angeli już nie było, zeszłam na dół. Przy stole Alex gadała z Angelą. Podeszłam do nich
-Heeeeeej-stłumiłam ziewnięcie-Co dzisiaj robimy?
-Nie wiem-powiedziała Angela ozięble, wciąż pamiętała wczorajszy wieczór
-Angela-zaczęłam-nie trzymaj urazy, zresztą nie musisz mi matkować, dla twojej wiadomości nie całowałam się z Zayn'em, nie jestem gotowa. Zresztą wisi mi to
-Mieliśmy iść do schroniska i do wesołego miasteczka-powiedziała o wiele cieplej Angela
-Jeej!-ucieszyłam się.
Poleciałam na górę się ubrać w jakieś sexi ciuszki.
*Oczami Angeli*
-Mówiła prawdę?-zapytałam Alex
-Nie wiem-powiedziała-ale raczej tak
Nie przekonało mnie to wymienienie po zdaniu z Alex, ale postanowiłam nie drążyć sprawy. Wypiłam kawę, i też poszłam się ubrać. Gotowe byłyśmy po trzydziestu minutach. Roześmiane i szczęśliwe otworzyliśmy drzwi w progu stali chłopacy. Miny nam zbladły
-eee-zaczęłam-sorki chłopcy, ale wychodzimy. Idziemy do schroniska, na plażę, na lody i pod wieczór do wesołego miasteczka
-Jupi!-ucieszył się Harry-Chodź Lou pocieszymy Cię
-Co się stało?-zapytała Alex
-Ma malutkie problemy z El-powiedział cicho Harry-fanki
-Ochh-powiedziałam-Trudno, ale wszystko wróci do normy
Lou uśmiechnął się do mnie. Jak ja lubię ten jego uśmiech, jest taki słodki. Odwzajemniłam uśmiech, zamknęłam dom i poszliśmy.
-Julii-zaczęłam-odpuszczamy schronisko, jest cudowny dzień idźmy od razu na plażę
-No dobra-zasmuciła się-ale ja tu jestem do końca tego tygodnia, a i mama coś przesyła-zaśmiała się i dała mi kalendarzyk na miesiąc i kilka prezerwatyw. Zatkało mnie, a wszyscy zaczęli się śmiać. Wyglądałam jak zachodzące słońce, chłopacy zaczęli mi docinać
-Uuchh-zaczął Lou-Harry nie musisz tracić kasy na drobiazgi, Angela jest przygotowana-towarzyszyła temu salwa śmiechu
-Czy ty czasami nie byłeś smutny-zaśmiałam się-zresztą spałam już z Harrym. Na kanapie!-dodałam szybko-i nić się nie stało. Więc..
-Kochanie-uśmiechnął się Hazza, złapał mnie za ręce i spojrzał prosto w oczy-nie wiesz na co mnie stać, a musisz wiedzieć..
Przerwała mu jakaś blondynka podchodząca do nas
-Teraz z nią się prowadzasz-zapytała głupim tonem
-Ni...-przerwałam mu
-Tak, oczywiście, spójrz-złapałam Hazzę za tyłek, i złożyłam lekki pocałunek na jego ustach-a jeżeli Ci to przeszkadza, to przestanę
-Tak, przeszkadza mi to, to mój..-powiedziała, ale jej przerwałam
-Chuj mnie to obchodzi-zawołałam-pa paa
Gdy odeszłam spojrzałam na Harry'ego, stał w tym samym miejscu tryskając radością, podbiegł do mnie i objął ramieniem, próbując mnie pocałować
-Harry!-krzyknęłam-co ty robi..-resztę mojego zdania zagłuszyły usta Hazzy, chciałam się oderwać, jednak coś mnie przy nim trzymało, bądźmy szczerzy, Harry jest przystojny, miły, romantyczny i do tego świetnie całuje. Dookoła słyszałam gwizdy, nie chciałam przerywać pocałunku, ale mizialiśmy się dobre 5 minut. Oderwałam się od niego, było to trudne, bo przywarł do mnie całym ciałem. Spojrzałam po twarzach, wszyscy byli z siebie dumni
-O co chodzi-zapytałam
-Wszyscy czekaliśmy, aż Harry znajdzie dziewczynę-zaczął Liam
-I dobrze, że ty nią jesteś dokończył Zayn
-Ochh-zaczerwieniłam się-jakże mi miło, ale my nie jesteśmy raze..
-Angela-zaczął Harry-posłuchaj mnie, dobrze wiesz, że ja..
Przerwał nam koleś z kwiatami
-Może kwiatki-powiedział-dla tych pięknych pań?-dodał patrząc na każdą z nas
-Ja poproszę jedną-powiedział Zayn, i wręczył kwiatka Julli
-Ja też-zawołał Niall i wręczając rzucił się na Alex
Harry wziął pana na bok i zaczął z nim cicho rozmawiać, po czym napisał coś na kartce i podszedł do nas.
-A gdzie kwiatek dla Angeli-zapytał Lou
Harry zignorował to pytanie
-Eeem-zaczerwieniłam się-idziemy?
Wszyscy się zgodzili po 20 minutach drogi doszliśmy na plażę. Było aż dziwne, że jest tak śliczny dzień, a trzeba pamiętać, że byliśmy w Anglii, na plaży nie było prawie nikogo, nie licząc fanek.
-Czy one muszą za nami chodzić-zapytała Julli-mam dość tych wrzasków
-Takie są wady sławy-powiedział Liam, rozbierając bluzkę, dziewczyny zaczęły piszczeć. Postanowiłam je wkurzyć i sama rozebrałam Harry'ego. Jemu się to podobało, więc zaczął rozbierać mnie. To było dziwne, ale fajne uczucie. Wszystkie fany Hazzy patrzyły na mnie z rządzą mordu, zaśmiałam się. A Harry stał wryty i szczęśliwy
-O co chodzi-zapytałam
-Od pewnego czasu chciałem z Tobą być-powiedział-nareszcie się to spełniło
Harry przybliżył się i chciał mnie pocałować, wtedy ja odskoczyłam i poleciałem do wody. Słyszałam tylko krzyki Harry'ego za mną. Wbiegliśmy do wody, była zimna, zatrzymałam się wodę miałam po kolana, wtedy Hazza rzucił się na mnie, obaliłam się twarzą w dół, byliśmy pod wodą, wtedy Hazza znowu zaczął mnie całować
-Blololo-chciałam coś powiedzieć, ale tylko bąbelki wyleciały mi z ust, Harry się uśmiechnął, ma cudowny uśmiech, kocham go. Dopiero doszłam do wniosku, że wolę Hazzę od Lou. To było dziwne, czyli co całe życie się oszukiwałam? Nie to nie możliwe.
-Harry?-zapytałam gdy tylko wyszłam z wody-Co do mnie czujesz?
-Eee-powiedział-miłość
Uśmiechnęłam się i dałam mu namiętnego buziaka
-Od pewnego czasu czuję to samo
-No mam nadzieję-zaśmiał się
-Nie dodawaj sobie -powiedziałam. Zaczęło się ściemniać.
-Idziemy do tego wesołego miasteczka?-zapytam
-No jasne!-zawołali wszyscy chórem
Zebraliśmy rzeczy i ruszyliśmy w drogę. Doszliśmy dość szybko, byliśmy w 10 minut. Podzieliliśmy się w grupki, Alex poszła z Niall'em, Lou, z Liam'em, Zayn z Julii, a ja z Harry'm.
-To co?-zapytałam-karuzela?Kolejka?
-Wolałbym iść po zabawki-uśmiechnął się-o zobacz tam można coś wygrać
Poszliśmy w stronę straganu z grami, wygrałam wielkiego różowego misia i ogromniastego węża.
-Misia nazwij-zastanawiał się przez chwilę-Boobs, a węża boobies
-Zrób sobie implanty czy coś-zaśmiałam się
-Po co?-powiedział-mam twoje!
-One są moje i tylko moje-uśmiechnęłam się
-Chwilowo-powiedział bardziej do siebie.
Po jakimś czasie znudziło mi się chodzenie po wesołym miasteczku. Postanowiliśmy iść do domu, każdemu wysłałam takiego sms'ka:
"Idziemy do domu, nogi bolą. Bawcie się dobrze. I love you all"
Pierwszy odpisał Lou z Liam'em:
"HOT! Harry niech moc będzie z tobą! I think Party Hard!"
Następnie odpisał Niall z Alex:
"Haha! Nie za ostro siostro! Nie za długo! Namiętności!"
Ostatni odpisał Zayn i Julli:
"Prezent wybrany wyśmienicie! Pytonie atakuj! I love you too!"
Czytając odpowiedzi na mojej twarzy pojawiło się takie "WTF?!". Harry pękał ze śmiechu, zasadziłam mu kopa, ale to nie pomogło.Spojrzałam po fankach i powiedziałam:
-Idę się ruchać z Harrym , jak chcecie zdjęcie to teraz, bo później będzie zasapany
-Co?!-zawołała jakaś czarnula-Jestem Eliza-zwróciła się do Hazzy-wiem o tobie wszystko, będę o wiele lepszą dziewczyną niż ona.
-Nie jestem jego dziewczyną!-zawołałam-ale pieprzyć się z nim mogę ile wlezie!
-No w takim bądź razie-uśmiechnęła się Eliza-ja jestem wolna! Podpiszesz mi się !
-No pewnie, gdzie?-zapytał Harry
-Hmm-spojrzała na mnie złośliwie-na cyckach
Harry spojrzał na nią pytająco i powiedział:
-Tylko te cycki mogę macać-złapał moje-Ale jeżeli masz kartkę chętnie ją podpiszę
Dziewczyny zaczęły wyjmować zeszyty i długopisy. Było ich z pięćdziesiąt! Spojrzałam na Harry'ego
-Naprawdę! Ty mówisz serio!-zapytałam-to zajmie wieki!
Harry uśmiechnął się tajemniczo i zaczął podpisywać. Zadziwiające jak szybko mu to poszło. Zbieraliśmy się, żeby odejść gdy Eliza nas zatrzymała:
-Czyli jesteś ciągle singlem?
-Chwilowo-powiedział
Zaczęłam myśleć o mnie i o Harrym. Ja taka tam dziewczyna miała chodzić z Haroldem Edwardem Stylesem! Miazga! Gdy myślałam, Harry zadzwonił po limuzynę. Postarał się, była ogromna, a środek wyposażony, omnomnom!
-Szampana?-zapytał
-Z przyjemnością!-uśmiechnęłam się
Po chwili popijając szampana znowu zaczęłam myśleć. Po krótkim czasie zorientowałam się , że Harry wpatruje się we mnie
-O czym myślisz?-zapytał
-O nas, zresztą nie ma nas jest tylko ja i ty, a Ty o czym myślisz Haroldzie?
-Nie mów tak do mnie-zaperzył się- Ja myślę o twoich pięknych zielonych oczach, które są o wiele ładniejsze od moich, o twych ślicznych blond włosach przy których wymiękam, o twoich ustach, tych smakowitych ustach, o twym zgrabnym ciele, które chcę się tylko macać i macać-zaśmiał się-Tak po prostu o tobie
Nie wiedziałam co powiedzieć, to co on powiedział było takie piękne, aż zapierało dech. To było tak słodkie, że zachciało mi się ryczeć ze szczęścia. Poleciała tylko jedna samotna łza, której nie powstrzymałam. Harry delikatnie wytarł ją ręką. Był tak blisko mnie, wtedy rzuciłam się na niego namiętnie go całując, tym pocałunkiem chciałam mu podziękować za te piękne słowa. Dojechaliśmy do domu, wzięliśmy szampana i poszliśmy na taras. Mój dom był dość duży. Na parterze był przedpokój, salon, łazienka,kuchnia, jadalnie, a z kuchni wychodziło się na ogromny ogród. Na piętrze były trzy pokoje (mój największy) i dwie łazienki. Z mojego pokoju wychodziło się na taras. Poszliśmy na taras, zauważyłam, że ktoś już tu wcześniej był, bo były dwa nowe leżaki, stolik i dwie szklanki do wina, które stało obok. A na ziemi były płatki róż. Gdzie nie gdzie po ustawiane były czerwone świece.
-Byłeś tu wcześniej?-zapytałam
-Nie, Alex to zrobiła
-Masz rację!-zawołałam
Położyliśmy się na leżakach, wtedy mądra ja położyłam się na Harrym (leżałam na plecach) nie wiem czemu, ale chciałam być blisko niego. Przymknęłam oczy i nagle błysk!
-Widziałeś coś-zawołałam
-Nie-on też wydawał się zdziwiony-spójrz spadająca gwiazda!
-Gdzie?!-spojrzałam na niebo-życzenie!
-Moje właśnie się spełnia-powiedział
Położyłam się na brzuchu, uśmiechnęłam się i pocałowałam go. I znowu błysk! Dziwne, burzy nie zapowiadali, a niebo było czyste. Zasnęłam, obudził mnie pocałunek Harry'ego. Po godzinie Harry wrócił do domu, jednak zanim poszedł, dał mi gorącego całusa. Błyskało się i błyskało, ale stwierdziłam, że może sąsiedzi robią balangerę! Umyłam się i ubrałam w piżamkę. Zeszłam na parter włączyłam sobie "I Want" i dansowałam po całym domu. Po chwili dostałam sms od Harry'ego:
"Dobre, dobre! I love you Angel! "
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Wróciła Alex i Julli, przyniosły pełno pluszaków. Julli od razu poszła spać. Alex spojrzała na mnie pytająco, a ja tylko wzruszyłam ramionami i poszłam do łóżka. Zanim poszłam wzięłam I'pad'a i weszłam na Twittera i Facebook'a. Napisałam tweeta do Harry'ego:
"@Harry_Styles Thanks for everything. It was great!"
Po chwili Harry odpisał:
"@Angell18 All for you. You are my everything!"
Zasnęłam z uśmiechem na twarzy.
-Heeeeeej-stłumiłam ziewnięcie-Co dzisiaj robimy?
-Nie wiem-powiedziała Angela ozięble, wciąż pamiętała wczorajszy wieczór
-Angela-zaczęłam-nie trzymaj urazy, zresztą nie musisz mi matkować, dla twojej wiadomości nie całowałam się z Zayn'em, nie jestem gotowa. Zresztą wisi mi to
-Mieliśmy iść do schroniska i do wesołego miasteczka-powiedziała o wiele cieplej Angela
-Jeej!-ucieszyłam się.
Poleciałam na górę się ubrać w jakieś sexi ciuszki.
*Oczami Angeli*
-Mówiła prawdę?-zapytałam Alex
-Nie wiem-powiedziała-ale raczej tak
Nie przekonało mnie to wymienienie po zdaniu z Alex, ale postanowiłam nie drążyć sprawy. Wypiłam kawę, i też poszłam się ubrać. Gotowe byłyśmy po trzydziestu minutach. Roześmiane i szczęśliwe otworzyliśmy drzwi w progu stali chłopacy. Miny nam zbladły
-eee-zaczęłam-sorki chłopcy, ale wychodzimy. Idziemy do schroniska, na plażę, na lody i pod wieczór do wesołego miasteczka
-Jupi!-ucieszył się Harry-Chodź Lou pocieszymy Cię
-Co się stało?-zapytała Alex
-Ma malutkie problemy z El-powiedział cicho Harry-fanki
-Ochh-powiedziałam-Trudno, ale wszystko wróci do normy
Lou uśmiechnął się do mnie. Jak ja lubię ten jego uśmiech, jest taki słodki. Odwzajemniłam uśmiech, zamknęłam dom i poszliśmy.
-Julii-zaczęłam-odpuszczamy schronisko, jest cudowny dzień idźmy od razu na plażę
-No dobra-zasmuciła się-ale ja tu jestem do końca tego tygodnia, a i mama coś przesyła-zaśmiała się i dała mi kalendarzyk na miesiąc i kilka prezerwatyw. Zatkało mnie, a wszyscy zaczęli się śmiać. Wyglądałam jak zachodzące słońce, chłopacy zaczęli mi docinać
-Uuchh-zaczął Lou-Harry nie musisz tracić kasy na drobiazgi, Angela jest przygotowana-towarzyszyła temu salwa śmiechu
-Czy ty czasami nie byłeś smutny-zaśmiałam się-zresztą spałam już z Harrym. Na kanapie!-dodałam szybko-i nić się nie stało. Więc..
-Kochanie-uśmiechnął się Hazza, złapał mnie za ręce i spojrzał prosto w oczy-nie wiesz na co mnie stać, a musisz wiedzieć..
Przerwała mu jakaś blondynka podchodząca do nas
-Teraz z nią się prowadzasz-zapytała głupim tonem
-Ni...-przerwałam mu
-Tak, oczywiście, spójrz-złapałam Hazzę za tyłek, i złożyłam lekki pocałunek na jego ustach-a jeżeli Ci to przeszkadza, to przestanę
-Tak, przeszkadza mi to, to mój..-powiedziała, ale jej przerwałam
-Chuj mnie to obchodzi-zawołałam-pa paa
Gdy odeszłam spojrzałam na Harry'ego, stał w tym samym miejscu tryskając radością, podbiegł do mnie i objął ramieniem, próbując mnie pocałować
-Harry!-krzyknęłam-co ty robi..-resztę mojego zdania zagłuszyły usta Hazzy, chciałam się oderwać, jednak coś mnie przy nim trzymało, bądźmy szczerzy, Harry jest przystojny, miły, romantyczny i do tego świetnie całuje. Dookoła słyszałam gwizdy, nie chciałam przerywać pocałunku, ale mizialiśmy się dobre 5 minut. Oderwałam się od niego, było to trudne, bo przywarł do mnie całym ciałem. Spojrzałam po twarzach, wszyscy byli z siebie dumni
-O co chodzi-zapytałam
-Wszyscy czekaliśmy, aż Harry znajdzie dziewczynę-zaczął Liam
-I dobrze, że ty nią jesteś dokończył Zayn
-Ochh-zaczerwieniłam się-jakże mi miło, ale my nie jesteśmy raze..
-Angela-zaczął Harry-posłuchaj mnie, dobrze wiesz, że ja..
Przerwał nam koleś z kwiatami
-Może kwiatki-powiedział-dla tych pięknych pań?-dodał patrząc na każdą z nas
-Ja poproszę jedną-powiedział Zayn, i wręczył kwiatka Julli
-Ja też-zawołał Niall i wręczając rzucił się na Alex
Harry wziął pana na bok i zaczął z nim cicho rozmawiać, po czym napisał coś na kartce i podszedł do nas.
-A gdzie kwiatek dla Angeli-zapytał Lou
Harry zignorował to pytanie
-Eeem-zaczerwieniłam się-idziemy?
Wszyscy się zgodzili po 20 minutach drogi doszliśmy na plażę. Było aż dziwne, że jest tak śliczny dzień, a trzeba pamiętać, że byliśmy w Anglii, na plaży nie było prawie nikogo, nie licząc fanek.
-Czy one muszą za nami chodzić-zapytała Julli-mam dość tych wrzasków
-Takie są wady sławy-powiedział Liam, rozbierając bluzkę, dziewczyny zaczęły piszczeć. Postanowiłam je wkurzyć i sama rozebrałam Harry'ego. Jemu się to podobało, więc zaczął rozbierać mnie. To było dziwne, ale fajne uczucie. Wszystkie fany Hazzy patrzyły na mnie z rządzą mordu, zaśmiałam się. A Harry stał wryty i szczęśliwy
-O co chodzi-zapytałam
-Od pewnego czasu chciałem z Tobą być-powiedział-nareszcie się to spełniło
Harry przybliżył się i chciał mnie pocałować, wtedy ja odskoczyłam i poleciałem do wody. Słyszałam tylko krzyki Harry'ego za mną. Wbiegliśmy do wody, była zimna, zatrzymałam się wodę miałam po kolana, wtedy Hazza rzucił się na mnie, obaliłam się twarzą w dół, byliśmy pod wodą, wtedy Hazza znowu zaczął mnie całować
-Blololo-chciałam coś powiedzieć, ale tylko bąbelki wyleciały mi z ust, Harry się uśmiechnął, ma cudowny uśmiech, kocham go. Dopiero doszłam do wniosku, że wolę Hazzę od Lou. To było dziwne, czyli co całe życie się oszukiwałam? Nie to nie możliwe.
-Harry?-zapytałam gdy tylko wyszłam z wody-Co do mnie czujesz?
-Eee-powiedział-miłość
Uśmiechnęłam się i dałam mu namiętnego buziaka
-Od pewnego czasu czuję to samo
-No mam nadzieję-zaśmiał się
-Nie dodawaj sobie -powiedziałam. Zaczęło się ściemniać.
-Idziemy do tego wesołego miasteczka?-zapytam
-No jasne!-zawołali wszyscy chórem
Zebraliśmy rzeczy i ruszyliśmy w drogę. Doszliśmy dość szybko, byliśmy w 10 minut. Podzieliliśmy się w grupki, Alex poszła z Niall'em, Lou, z Liam'em, Zayn z Julii, a ja z Harry'm.
-To co?-zapytałam-karuzela?Kolejka?
-Wolałbym iść po zabawki-uśmiechnął się-o zobacz tam można coś wygrać
Poszliśmy w stronę straganu z grami, wygrałam wielkiego różowego misia i ogromniastego węża.
-Misia nazwij-zastanawiał się przez chwilę-Boobs, a węża boobies
-Zrób sobie implanty czy coś-zaśmiałam się
-Po co?-powiedział-mam twoje!
-One są moje i tylko moje-uśmiechnęłam się
-Chwilowo-powiedział bardziej do siebie.
Po jakimś czasie znudziło mi się chodzenie po wesołym miasteczku. Postanowiliśmy iść do domu, każdemu wysłałam takiego sms'ka:
"Idziemy do domu, nogi bolą. Bawcie się dobrze. I love you all"
Pierwszy odpisał Lou z Liam'em:
"HOT! Harry niech moc będzie z tobą! I think Party Hard!"
Następnie odpisał Niall z Alex:
"Haha! Nie za ostro siostro! Nie za długo! Namiętności!"
Ostatni odpisał Zayn i Julli:
"Prezent wybrany wyśmienicie! Pytonie atakuj! I love you too!"
Czytając odpowiedzi na mojej twarzy pojawiło się takie "WTF?!". Harry pękał ze śmiechu, zasadziłam mu kopa, ale to nie pomogło.Spojrzałam po fankach i powiedziałam:
-Idę się ruchać z Harrym , jak chcecie zdjęcie to teraz, bo później będzie zasapany
-Co?!-zawołała jakaś czarnula-Jestem Eliza-zwróciła się do Hazzy-wiem o tobie wszystko, będę o wiele lepszą dziewczyną niż ona.
-Nie jestem jego dziewczyną!-zawołałam-ale pieprzyć się z nim mogę ile wlezie!
-No w takim bądź razie-uśmiechnęła się Eliza-ja jestem wolna! Podpiszesz mi się !
-No pewnie, gdzie?-zapytał Harry
-Hmm-spojrzała na mnie złośliwie-na cyckach
Harry spojrzał na nią pytająco i powiedział:
-Tylko te cycki mogę macać-złapał moje-Ale jeżeli masz kartkę chętnie ją podpiszę
Dziewczyny zaczęły wyjmować zeszyty i długopisy. Było ich z pięćdziesiąt! Spojrzałam na Harry'ego
-Naprawdę! Ty mówisz serio!-zapytałam-to zajmie wieki!
Harry uśmiechnął się tajemniczo i zaczął podpisywać. Zadziwiające jak szybko mu to poszło. Zbieraliśmy się, żeby odejść gdy Eliza nas zatrzymała:
-Czyli jesteś ciągle singlem?
-Chwilowo-powiedział
Zaczęłam myśleć o mnie i o Harrym. Ja taka tam dziewczyna miała chodzić z Haroldem Edwardem Stylesem! Miazga! Gdy myślałam, Harry zadzwonił po limuzynę. Postarał się, była ogromna, a środek wyposażony, omnomnom!
-Szampana?-zapytał
-Z przyjemnością!-uśmiechnęłam się
Po chwili popijając szampana znowu zaczęłam myśleć. Po krótkim czasie zorientowałam się , że Harry wpatruje się we mnie
-O czym myślisz?-zapytał
-O nas, zresztą nie ma nas jest tylko ja i ty, a Ty o czym myślisz Haroldzie?
-Nie mów tak do mnie-zaperzył się- Ja myślę o twoich pięknych zielonych oczach, które są o wiele ładniejsze od moich, o twych ślicznych blond włosach przy których wymiękam, o twoich ustach, tych smakowitych ustach, o twym zgrabnym ciele, które chcę się tylko macać i macać-zaśmiał się-Tak po prostu o tobie
Nie wiedziałam co powiedzieć, to co on powiedział było takie piękne, aż zapierało dech. To było tak słodkie, że zachciało mi się ryczeć ze szczęścia. Poleciała tylko jedna samotna łza, której nie powstrzymałam. Harry delikatnie wytarł ją ręką. Był tak blisko mnie, wtedy rzuciłam się na niego namiętnie go całując, tym pocałunkiem chciałam mu podziękować za te piękne słowa. Dojechaliśmy do domu, wzięliśmy szampana i poszliśmy na taras. Mój dom był dość duży. Na parterze był przedpokój, salon, łazienka,kuchnia, jadalnie, a z kuchni wychodziło się na ogromny ogród. Na piętrze były trzy pokoje (mój największy) i dwie łazienki. Z mojego pokoju wychodziło się na taras. Poszliśmy na taras, zauważyłam, że ktoś już tu wcześniej był, bo były dwa nowe leżaki, stolik i dwie szklanki do wina, które stało obok. A na ziemi były płatki róż. Gdzie nie gdzie po ustawiane były czerwone świece.
-Byłeś tu wcześniej?-zapytałam
-Nie, Alex to zrobiła
-Masz rację!-zawołałam
Położyliśmy się na leżakach, wtedy mądra ja położyłam się na Harrym (leżałam na plecach) nie wiem czemu, ale chciałam być blisko niego. Przymknęłam oczy i nagle błysk!
-Widziałeś coś-zawołałam
-Nie-on też wydawał się zdziwiony-spójrz spadająca gwiazda!
-Gdzie?!-spojrzałam na niebo-życzenie!
-Moje właśnie się spełnia-powiedział
Położyłam się na brzuchu, uśmiechnęłam się i pocałowałam go. I znowu błysk! Dziwne, burzy nie zapowiadali, a niebo było czyste. Zasnęłam, obudził mnie pocałunek Harry'ego. Po godzinie Harry wrócił do domu, jednak zanim poszedł, dał mi gorącego całusa. Błyskało się i błyskało, ale stwierdziłam, że może sąsiedzi robią balangerę! Umyłam się i ubrałam w piżamkę. Zeszłam na parter włączyłam sobie "I Want" i dansowałam po całym domu. Po chwili dostałam sms od Harry'ego:
"Dobre, dobre! I love you Angel! "
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Wróciła Alex i Julli, przyniosły pełno pluszaków. Julli od razu poszła spać. Alex spojrzała na mnie pytająco, a ja tylko wzruszyłam ramionami i poszłam do łóżka. Zanim poszłam wzięłam I'pad'a i weszłam na Twittera i Facebook'a. Napisałam tweeta do Harry'ego:
"@Harry_Styles Thanks for everything. It was great!"
Po chwili Harry odpisał:
"@Angell18 All for you. You are my everything!"
Zasnęłam z uśmiechem na twarzy.