sobota, 4 sierpnia 2012

Rozdział 3.

przygoda <33 dzień 2


    Nazajutrz obudziły nas krzyki fanek, Alek wstała wkurzona
 -Co drzecie te mordy!-zawołała-Spać się KURWA nie da!
 -To ty nie wiesz koło kogo mieszkasz?-zapytał jakiś rudzielec
 -Nie kurwa wcale-zawołała-Wynocha, spać chcę!
 -Wal się- zawołał rudzielec
Alex naburmuszona, wstała, ubrała się w słoooodki szlafrok w świnki, i poszła do chłopców. Przepchała się przez tłum i zapukała do drzwi. Otworzył jakiś gruby facet z ochrony.
    *Oczami Alex* 
-Czego-zapytał
 -Jestem znajomą chłopców-powiedziała-Przyszłam im coś powiedzieć.
 -Taaaaa-zdenerwował się ochroniarz-wszystkie to mówią
 -To im się zapytaj!-odpowiedziała
Facet zniknął za drzwiami. Fanki zaczęły mi docinać
 -Jaka pusta lala-śmiała się farbowana blondynka-myślisz, że Cię wpuszczą?
 -Wydaje mi się, że..-przerwały mi otwierane drzwi
 -Możesz wejść-uśmiechnął się ochroniarz
 -I co KURWA!-zadrwiłam z ich buź-A ty przefarbuj się na brąz, żeby nikt nie domyślił się jaka jesteś pusta
 -Zostaniemy koleżankaaaaaaami!-zawołały dziewczyny chórem
 -Hahahahahaha-zaśmiałam się-NIE!
Weszłam do środka i od razu się wydarłam
 -NIALL, LIAM, LOUIS, ZAYN, HARRY!
Pierwszy pokazał się Harry owinięty kołdrą
 -Słucham piękną panią-wyszczerzył zęby
 -Powiedz, że jesteś ubrany?-zapytałam powoli
 -Yyy..-zarumienił się-Nie
 -Ubierz się!-zawołałam 
 -To daj mi szlafroczek, bo jest taki mraśnyy-mrugnął do mnie
Spojrzałam w dół, co prawda pod nim miałam piżamę, ale z napisem " I love 1D". Po dłuższym zastanowieniu, postanowiłam dać mu szlafrok.
 -Uuu-uśmiechnął się-mięciutki
 -Taak-uśmiechnęłam się-"nie zauważył piżamki"-pomyślałam
 -Achh-zawołał-zapomniałbym sexxxxi piżamka 
 -Ochh-zarumieniłam się-dziękuje
Przyszła reszta chłopców
 -Może napijesz się kawy?-zaproponował Liam
 -Nie!-zawołałam-Ja chcę spać, nie da się coś z nimi zrobić?!
 -No my Cię rozumiemy-powiedział Zayn-Nas też obudziły
 -To nie jest tak jak ty myślisz-powiedział Lou-My też chcemy spać, one się drą od rana do nocy. Jimmy cały czas protestuje, a Kevin to już nie mówię
 -No ok-powiedziałam-Wracam do siebie, Angela już pewnie wstała, papa!
 -Do zobaczenia-powiedzieli chłopcy
 -Odprowadzę Cię-powiedział Niall
 -No doobrze-uśmiechnęłam się
Po drodze Niall chciał złapać mnie za rękę, ale nie pozwoliłam na to, bo wszystko działo się za szybko. Doszliśmy do drzwi.
 -No to paa-zamrugałam słodko, bynajmniej tak mi się wydawało
 -Do zobaczenia-powiedział Niall i pocałował mnie w policzek-Jeszcze nigdy nie czułem czegoś takiego do dziewczyny
 -Ok?-zarumieniłam się-do zobaczenia
   *Oczami Angeli*
Wstałam, umyłam się, ubrałam. Zeszłam na dół zrobić kawy. Czekałam, aż Alex zejdzie do mnie, tymczasem ona weszła frontowymi drzwiami
 -Gdzie byłaś-zapytałam
 -U chłopców-odpowiedziała-Wkurzają mnie te baby
 -Taaa-odpowiedziałam-mnie też obudziły. Co robimy dzisiaj?
 -Nie wiem-powiedziała Alex-Pogoda jest nie za ładna
Miała racje, tu to nie to samo co w Polsce, prawie cały czas padał deszcz. Rzadko świeciło słońce.
 -Pójdę do chłopców-powiedziałam po chwili namysłu-zaproszę ich do nas
 -Ok-odpowiedziała Alex-pójdę się ogarnąć
Przepchałam się przez fanki i zapukałam. Otworzył mi ochroniarz
 -Taaak?-zapytał
 -Ja do chłopców-uśmiechnęłam się
 -zaraz się dowiemy-powiedział i zamknął drzwi
Fanki patrzyły się na mnie i patrzyły, po pewnym czasie nie wytrzymałam i wydarłam się
 -CO SIĘ KURCZĘ GAPICIE, CZŁOWIEKA NIE WIDZIAŁYŚCIE !
Drzwi się nagle otworzyły, ujrzałam Louisa. dziewczyny zaczęły wrzeszczeć. Lou złapał mnie za rękę i wciągnął do domu.
 -Nic Ci nie jest?-zapytał troskliwym tonem
 -Nie nic-powiedziałam słodko
 -To dobrze bo..-reszta jego słów nie docierała do mnie. Od samego początku, to Louis mi się podobał, jedyną przeszkodą była jego dziewczyna Ela, szczęściara z niej. Rozmarzyłam się o tym, że stoimy na łące pełnej kwiatów, Lou grał na gitarze (co było dziwne, bo on nie umie grać) i śpiewał dla mnie piosenkę. Później zaczęliśmy się całować...
 -ANGELA-potrząsnął mną Lou -Żyjesz?!
 -Co-powiedziałam głupio-no pewnie, czemu pytasz ?
 -Boo..-zaczerwienił się-przed chwilą robiłas do mnie dzióbki
Spaliłam buraka, nie wiedziałam co powiedzieć
 -Emm-odezwałam się w końcu-soorki, rozmarzyłam się.
 -taa-powiedział-zauważyłem, śliniłaś się
 -Ożesz w mordę-przeknlęłam.
Wyleciał Harry z kuchni
 -ANGELA!-ucieszył się-Co ty tu robisz?
 -Powiem wam w kuchni-odpowiedziałam-ale ty mi oddaj Alex szlafrok
Harry się ucieszył, spojrzałam na niego podejrzliwie. Hazza odwrócił się tyłem i zaczął się dziwnie rozbierać. Nagle moim oczom ukazał się TYŁEK Harry'ego.
 -Ubieraj się-krzyknęłam-I zanim nam go oddasz, wypierz go
 -Zastanów się-uśmiechnął się-Chodź do tej kuchni
Weszliśmy do kuchni, akurat wtedy, kiedy chłopcy debatowali co zjeść na śniadanie.
 -Hej chłopacy-zawołałam, że wszyscy podskoczyli-Idziemy na naleśniki ?
 -Taaaaaaaaaaak!-zawołali chórem
Tak więc poszliśmy do mnie, przechodziliśmy tylnym oknem, tak to dziwne, ale nie było innego sposobu.
 -Alex mamy GOŚCI!-krzyknęłam
 -Wiem-odkrzyknęła-jestem w łazience
 -Uchuchu-ucieszył się Niall-zaraz wracam
I pognał na górę
  *Oczami Alex*
Słyszałam, że ktoś wchodzi po schodach i puka do drzwi
 -Taaak?-zapytałam
 -To ja Niall-odpowiedział-Chciałbym Cię zapytać, czy nie poszłabyś ze mną do "Nandos"?
 -Ochh-ucieszyłam się-taak, bardzo chętnie
 -Ok-usmiechnął się- to ja wracam na dół.
  *Oczami Angeli*
 -Hmmm-wzdychał Harry
 -Poczekaj-poszłam zanieść chłopakom popcorn, oglądali jaki film, gdy wróciłam-no opowiadaj
 -Bo wszyscy w zespole mają dziewczyny-zaczął-mi też się kto podoba, ale ona zdaje się mnie nie zauważać
 -Bądź z nią szczery, wobec każdego bądź szczery, a najlepiej łap ją za rękę w najmniej oczekiwanym momencie-uśmiechnęłam się 
 -No ok-powiedział
Po drodze do salonu, Hazza złapał mnie za rękę i usmiechnął się nieśmiało. Odwzajemniłam uśmiech, nie wiedziałam co zrobić, to nie Harry był moją miłością tylko Louis!
 -Eeeem Haroldzie-zaczęłam nieśmiało-co ty robisz ?
 -Od dawna mi się podobasz-powiedział i zaczął się do mnie przybliżać
Zwiałam do pokoju. Harry poleciał za mną. Cały dzień oglądaliśmy filmy. Po pewnym czasie włączyłam film romantyczny. Liam, Louis i Zayn uciekli do domu, a Niall i Alex wybyli do "Nandos"
 -musimy to oglądać !-powiedział Harry
 -Taa!-odpowiedziałam
Po chwili była scena pocałunku
 -Uuuuu-uśmiechnął się słodko-Miło
 -No co- uśmiechnęłam się i rzuciłam w niego poduszką-To teraz może jakiś horror 
 -No dobra-ucieszył się
Włączyliśmy "paranormal activiti". Po kilku minutach byłam przerażona, a Harry śmiał się w najlepsze.
 -Harry boje się-powiedziałam
 -Chodź-powiedział i przytulił mnie
Po chwili chowałam się w jego ramionach, czując się.. tak powiem to.. Czułam się bezpiecznie. Czułam jego oddech, było mi ciepło i przyjemnie. Zasnęłam.
  *Oczami Harry'ego*
"Wiedziałem, że horror to najlepszy pomysł" uśmiechnął się Hazza"Tak długo na to czekałem, a tu proszę jeden horror i już śpi ze mną". Poleciałem do góry po koc i poduszkę, wciąż nie wierząc,  że Angela ze mną śpi. Pościeliłem i położyłem się na chwilę, mają nadzieję, że zaraz pójdę do domu. Wtedy Angela wtuliła się we mnie, chcąc, nie chcąc zasnąłem




Koniec, to na tyle ;D

Do zobaczenia, napiszę coś jutro <3  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz