Rozdział 3.
przygoda <33 dzień 2
Nazajutrz obudziły nas krzyki fanek, Alek wstała wkurzona
-Co drzecie te mordy!-zawołała-Spać się KURWA nie da!
-To ty nie wiesz koło kogo mieszkasz?-zapytał jakiś rudzielec
-Nie kurwa wcale-zawołała-Wynocha, spać chcę!
-Wal się- zawołał rudzielec
Alex naburmuszona, wstała, ubrała się w słoooodki szlafrok w świnki, i poszła do chłopców. Przepchała się przez tłum i zapukała do drzwi. Otworzył jakiś gruby facet z ochrony.
*Oczami Alex*
-Czego-zapytał
-Jestem znajomą chłopców-powiedziała-Przyszłam im coś powiedzieć.
-Taaaaa-zdenerwował się ochroniarz-wszystkie to mówią
-To im się zapytaj!-odpowiedziała
Facet zniknął za drzwiami. Fanki zaczęły mi docinać
-Jaka pusta lala-śmiała się farbowana blondynka-myślisz, że Cię wpuszczą?
-Wydaje mi się, że..-przerwały mi otwierane drzwi
-Możesz wejść-uśmiechnął się ochroniarz
-I co KURWA!-zadrwiłam z ich buź-A ty przefarbuj się na brąz, żeby nikt nie domyślił się jaka jesteś pusta
-Zostaniemy koleżankaaaaaaami!-zawołały dziewczyny chórem
-Hahahahahaha-zaśmiałam się-NIE!
Weszłam do środka i od razu się wydarłam
-NIALL, LIAM, LOUIS, ZAYN, HARRY!
Pierwszy pokazał się Harry owinięty kołdrą
-Słucham piękną panią-wyszczerzył zęby
-Powiedz, że jesteś ubrany?-zapytałam powoli
-Yyy..-zarumienił się-Nie
-Ubierz się!-zawołałam
-To daj mi szlafroczek, bo jest taki mraśnyy-mrugnął do mnie
Spojrzałam w dół, co prawda pod nim miałam piżamę, ale z napisem " I love 1D". Po dłuższym zastanowieniu, postanowiłam dać mu szlafrok.-Uuu-uśmiechnął się-mięciutki
-Taak-uśmiechnęłam się-"nie zauważył piżamki"-pomyślałam
-Achh-zawołał-zapomniałbym sexxxxi piżamka
-Ochh-zarumieniłam się-dziękuje
Przyszła reszta chłopców
-Może napijesz się kawy?-zaproponował Liam
-Nie!-zawołałam-Ja chcę spać, nie da się coś z nimi zrobić?!
-No my Cię rozumiemy-powiedział Zayn-Nas też obudziły
-To nie jest tak jak ty myślisz-powiedział Lou-My też chcemy spać, one się drą od rana do nocy. Jimmy cały czas protestuje, a Kevin to już nie mówię
-No ok-powiedziałam-Wracam do siebie, Angela już pewnie wstała, papa!
-Do zobaczenia-powiedzieli chłopcy
-Odprowadzę Cię-powiedział Niall
-No doobrze-uśmiechnęłam się
Po drodze Niall chciał złapać mnie za rękę, ale nie pozwoliłam na to, bo wszystko działo się za szybko. Doszliśmy do drzwi.
-No to paa-zamrugałam słodko, bynajmniej tak mi się wydawało
-Do zobaczenia-powiedział Niall i pocałował mnie w policzek-Jeszcze nigdy nie czułem czegoś takiego do dziewczyny
-Ok?-zarumieniłam się-do zobaczenia
*Oczami Angeli*
Wstałam, umyłam się, ubrałam. Zeszłam na dół zrobić kawy. Czekałam, aż Alex zejdzie do mnie, tymczasem ona weszła frontowymi drzwiami
-Gdzie byłaś-zapytałam
-U chłopców-odpowiedziała-Wkurzają mnie te baby
-Taaa-odpowiedziałam-mnie też obudziły. Co robimy dzisiaj?
-Nie wiem-powiedziała Alex-Pogoda jest nie za ładna
Miała racje, tu to nie to samo co w Polsce, prawie cały czas padał deszcz. Rzadko świeciło słońce.
-Pójdę do chłopców-powiedziałam po chwili namysłu-zaproszę ich do nas
-Ok-odpowiedziała Alex-pójdę się ogarnąć
Przepchałam się przez fanki i zapukałam. Otworzył mi ochroniarz
-Taaak?-zapytał
-Ja do chłopców-uśmiechnęłam się
-zaraz się dowiemy-powiedział i zamknął drzwi
Fanki patrzyły się na mnie i patrzyły, po pewnym czasie nie wytrzymałam i wydarłam się
-CO SIĘ KURCZĘ GAPICIE, CZŁOWIEKA NIE WIDZIAŁYŚCIE !
Drzwi się nagle otworzyły, ujrzałam Louisa. dziewczyny zaczęły wrzeszczeć. Lou złapał mnie za rękę i wciągnął do domu.
-Nic Ci nie jest?-zapytał troskliwym tonem
-Nie nic-powiedziałam słodko
-To dobrze bo..-reszta jego słów nie docierała do mnie. Od samego początku, to Louis mi się podobał, jedyną przeszkodą była jego dziewczyna Ela, szczęściara z niej. Rozmarzyłam się o tym, że stoimy na łące pełnej kwiatów, Lou grał na gitarze (co było dziwne, bo on nie umie grać) i śpiewał dla mnie piosenkę. Później zaczęliśmy się całować...
-ANGELA-potrząsnął mną Lou -Żyjesz?!
-Co-powiedziałam głupio-no pewnie, czemu pytasz ?
-Boo..-zaczerwienił się-przed chwilą robiłas do mnie dzióbki
Spaliłam buraka, nie wiedziałam co powiedzieć
-Emm-odezwałam się w końcu-soorki, rozmarzyłam się.
-taa-powiedział-zauważyłem, śliniłaś się
-Ożesz w mordę-przeknlęłam.
Wyleciał Harry z kuchni
-ANGELA!-ucieszył się-Co ty tu robisz?
-Powiem wam w kuchni-odpowiedziałam-ale ty mi oddaj Alex szlafrok
Harry się ucieszył, spojrzałam na niego podejrzliwie. Hazza odwrócił się tyłem i zaczął się dziwnie rozbierać. Nagle moim oczom ukazał się TYŁEK Harry'ego.
-Ubieraj się-krzyknęłam-I zanim nam go oddasz, wypierz go
-Zastanów się-uśmiechnął się-Chodź do tej kuchni
Weszliśmy do kuchni, akurat wtedy, kiedy chłopcy debatowali co zjeść na śniadanie.
-Hej chłopacy-zawołałam, że wszyscy podskoczyli-Idziemy na naleśniki ?
-Taaaaaaaaaaak!-zawołali chórem
Tak więc poszliśmy do mnie, przechodziliśmy tylnym oknem, tak to dziwne, ale nie było innego sposobu.
-Alex mamy GOŚCI!-krzyknęłam
-Wiem-odkrzyknęła-jestem w łazience
-Uchuchu-ucieszył się Niall-zaraz wracam
I pognał na górę
*Oczami Alex*
Słyszałam, że ktoś wchodzi po schodach i puka do drzwi
-Taaak?-zapytałam
-To ja Niall-odpowiedział-Chciałbym Cię zapytać, czy nie poszłabyś ze mną do "Nandos"?
-Ochh-ucieszyłam się-taak, bardzo chętnie
-Ok-usmiechnął się- to ja wracam na dół.
*Oczami Angeli*
-Hmmm-wzdychał Harry
-Poczekaj-poszłam zanieść chłopakom popcorn, oglądali jaki film, gdy wróciłam-no opowiadaj
-Bo wszyscy w zespole mają dziewczyny-zaczął-mi też się kto podoba, ale ona zdaje się mnie nie zauważać
-Bądź z nią szczery, wobec każdego bądź szczery, a najlepiej łap ją za rękę w najmniej oczekiwanym momencie-uśmiechnęłam się
-No ok-powiedział
Po drodze do salonu, Hazza złapał mnie za rękę i usmiechnął się nieśmiało. Odwzajemniłam uśmiech, nie wiedziałam co zrobić, to nie Harry był moją miłością tylko Louis!
-Eeeem Haroldzie-zaczęłam nieśmiało-co ty robisz ?
-Od dawna mi się podobasz-powiedział i zaczął się do mnie przybliżać
Zwiałam do pokoju. Harry poleciał za mną. Cały dzień oglądaliśmy filmy. Po pewnym czasie włączyłam film romantyczny. Liam, Louis i Zayn uciekli do domu, a Niall i Alex wybyli do "Nandos"
-musimy to oglądać !-powiedział Harry
-Taa!-odpowiedziałam
Po chwili była scena pocałunku
-Uuuuu-uśmiechnął się słodko-Miło
-No co- uśmiechnęłam się i rzuciłam w niego poduszką-To teraz może jakiś horror
-No dobra-ucieszył się
Włączyliśmy "paranormal activiti". Po kilku minutach byłam przerażona, a Harry śmiał się w najlepsze.
-Harry boje się-powiedziałam
-Chodź-powiedział i przytulił mnie
Po chwili chowałam się w jego ramionach, czując się.. tak powiem to.. Czułam się bezpiecznie. Czułam jego oddech, było mi ciepło i przyjemnie. Zasnęłam.
*Oczami Harry'ego*
"Wiedziałem, że horror to najlepszy pomysł" uśmiechnął się Hazza"Tak długo na to czekałem, a tu proszę jeden horror i już śpi ze mną". Poleciałem do góry po koc i poduszkę, wciąż nie wierząc, że Angela ze mną śpi. Pościeliłem i położyłem się na chwilę, mają nadzieję, że zaraz pójdę do domu. Wtedy Angela wtuliła się we mnie, chcąc, nie chcąc zasnąłem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz