Rozdział 9
Wielka przygoda dzień 10
"BOOOOZIU! Jak taki gips ma mi pomóc? Cały czas mi ciąży! Jeszcze tylko dwa tygodnie, Ann dwa tygodnie.. CO ja wygaduje, to jest Kupa, taak KUPA czasu! A jak złamie sobie drugi piszczel, to będą dwa tygodnie do kwadratu? Jezu Ann ogarnij, nigdy więcej alkoholu, bierz tabletki!"
No więc, Alex nie miała tabletek na tą pieprzoną nogę, więc dała mi kieliszek wódki. To dziwne, że tabletek w domu nie ma, a jest wóda! No w każdym bądź razie, nigdy więcej. Więc wstałam i ubrałam się w ciuchy, zrobiłam sobie mocny makijaż bo miałam wory i wogóle wyglądałam strasznie. Zeszłam na dół, Julii siedziała na kanapie, była smutna.
-O co chodzi kochanie?
-Wracam-powiedziała przez łzy-mama dzwoniła, mam wracać
-Posłuchaj kochanie-uśmiechnęłam się-przecież my też kiedyś wracamy
-Tak pod koniec wakacji!
-Ale wrócimy, a jeżeli nie-powiedziałam-to przyjedziesz na ferie.
-Przecież masz szkołe!-zawołała-Alex też
-Ja już skończyłam szkołę, byłam w technikum, zawód mam, a o Alex się nie przejmuj, będzie się uczyła.
Kurwa! Po co ja to mówiłam, żeby się nie rozryczała, poczłapałam się po telefon i każdemu z chłopaków, napisałam takiego sms:
"Te ludzie, Julli WYLATUJE do Polski! Za 2h ma samolot, jak chcecie się żegnać to
teraz, bo następna okazja dopiero w lutym!"
Nikt jednak nie przychodził, po półtora godziny czekania na nich, stwierdziłam, że nie mamy już czasu. Zadzwoniłam po taksówkę i pojechaliśmy na lotnisko. Na którym o dziwno nie było ludzi! Czekaliśmy na samolot 10 minut, gdy nagle na lotnisko wszedł Niall, w ręku miał gitarę i na niej grał. Za nim szli chłopcy i śpiewali piosenkę:
" But it has already been and will not come back for more
And even though it happened so forward
Still pulls a silly heart"
Zdziwiłam się, w końcu to polska piosenka. W ich wykonaniu, brzmiało to cudownie. Julli się rozryczała, nawet mi się zakręciła łezka w oku. Uśmiechnęłam się do każdego z nich
-Jesteście niesamowici-zawołała Julli-kocham was!
Przytuliła każdego z osobna
-To nic wielkiego-uśmiechnął się Liam-jesteś jak młodsza siostra, ukochana młodsza siostra. Będzie nam Cię brakować, czemu tak krótko byłaś?
-Ja mam szkołę-powiedziała oschle-edukacja panowie, edukacja!
-Julli SAMOLOT!-zawołałam
Julli zdążyła w ostatniej sekundzie wsiąść do samolotu, dopiero teraz zauważyłam, że jest pełno ludzi na lotnisku. Wiele kobiet płakało bądź uśmiechało się przez łzy. Ja również się poryczałam. Nie sądziłam, że tak trudno będzie mi się z nią rozstać. Tak mało rzeczy z nią zrobiłam, a nie wiedziałam kiedy znów ją ujrzę. Schowałam głowę w ręce.Poczułam uścisk, spojrzałam w górę, to Harry. Zauważył, że płaczę.. Ochh moje kochanie, wie co i jak. Samolot odleciał, czułam się źle, nie było jej pięć minut, a już mi jej brakowało
-Może chodźmy już-powiedział Zayn-Fanki!
Spojrzeliśmy za siebie, ku nam biegł tabun fanek. Zaczęliśmy uciekać
-Gdzie ochrona!-zawołałam
-Kurczę, wiedziałem, że o czymś zapomniałem-powiedział Niall, rycząc ze śmiechy
-Niall!-zaczęliśmy się śmiać
-Auu! Kolka-zawołałam
Liam wziął mnie na barana.
-Jak dobrze, że mam kondycję-zawołał-A co do czego, musisz przytyć!
-Eej!-zawołałam-nie, jestem idealnie proporcjonalna!
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Dobiegliśmy do samochodu Hazzy, wpakowaliśmy się i już mieliśmy odjeżdżać, gdy nagle otoczyły nas fanki. Chłopacy zadzwonili po ochronę. Krzyczały, piszczały, a niektóre płakały zapewne ze szczęścia.
Wysiadłam, pomimo tego co mówili chłopacy.
-Jeżeli się nie odczepicie, zadzwonię po policję-powiedziałam-zresztą zaraz będzie tu ochrona. Jednak spełnię marzenie jednej. Którą by tu wybrać, proszę się ustawić w ogonku i być spokojną!
Dziewczyny mnie posłuchały, było cicho i spokojnie. Byłam z siebie, dumną. Na samym końcu zauważyłam grupkę kłócących się dziewczyn. Podkradłam się i posłuchałam
-Spierdalaj szczeniaku!-zawołała jakaś 17 latka, do małej dziewczynki, miała na oko z 10 lat
-Czemu?-powiedziała przez łzy
-Bo nie jesteś niczego warta, zresztą i tak ledwie wystajesz znad ziemi i Cię nie widać.
-Może chodźmy już-powiedział Zayn-Fanki!
Spojrzeliśmy za siebie, ku nam biegł tabun fanek. Zaczęliśmy uciekać
-Gdzie ochrona!-zawołałam
-Kurczę, wiedziałem, że o czymś zapomniałem-powiedział Niall, rycząc ze śmiechy
-Niall!-zaczęliśmy się śmiać
-Auu! Kolka-zawołałam
Liam wziął mnie na barana.
-Jak dobrze, że mam kondycję-zawołał-A co do czego, musisz przytyć!
-Eej!-zawołałam-nie, jestem idealnie proporcjonalna!
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Dobiegliśmy do samochodu Hazzy, wpakowaliśmy się i już mieliśmy odjeżdżać, gdy nagle otoczyły nas fanki. Chłopacy zadzwonili po ochronę. Krzyczały, piszczały, a niektóre płakały zapewne ze szczęścia.
Wysiadłam, pomimo tego co mówili chłopacy.
-Jeżeli się nie odczepicie, zadzwonię po policję-powiedziałam-zresztą zaraz będzie tu ochrona. Jednak spełnię marzenie jednej. Którą by tu wybrać, proszę się ustawić w ogonku i być spokojną!
Dziewczyny mnie posłuchały, było cicho i spokojnie. Byłam z siebie, dumną. Na samym końcu zauważyłam grupkę kłócących się dziewczyn. Podkradłam się i posłuchałam
-Spierdalaj szczeniaku!-zawołała jakaś 17 latka, do małej dziewczynki, miała na oko z 10 lat
-Czemu?-powiedziała przez łzy
-Bo nie jesteś niczego warta, zresztą i tak ledwie wystajesz znad ziemi i Cię nie widać.
Uśmiechnęłam się mściwie. Podjechała ochrona i otoczyła dziewczyny, wtedy ja zawołałam
-Dokonałam wyboru. Ta dziewczyna, którą wskażę podejdzie do mnie i poprosi o cokolwiek związane z chłopakami, a ja postaram się to spełnić. A więc-wskazałam palcem, na te dziewczyny co się kłóciły. Ta starsza podskoczyła i zaczęła płakać-Nie ty! Ta mała, podejdź kochanie.
Dziewczynka podeszła, cała się trzęsła
-Jak masz na imię?-zapytałam
-Olivia-powiedziała
-Miło mi Cię poznać-uśmiechnęłam się-Ja jestem Angel, dzi..-o kurcze prawie powiedziałam dziewczyna-przyjaciółka chłopaków, jakie jest twoje największe marzenie?
-Jesteś dziewczyną Harry'ego!-zawołała mała-chciałabym się z nimi przyjaźnić, tak jak ty!
-No więc chodź, zawieziemy Cię do domu-uśmiechnęłam się-daleko mieszasz?
-Nie-powiedziała-89 kilometrów stąd.
-Tak, bardzo blisko-powiedziałam-podasz Harry'emu adres, a w drodze was poznam ze sobą
-Dokonałam wyboru. Ta dziewczyna, którą wskażę podejdzie do mnie i poprosi o cokolwiek związane z chłopakami, a ja postaram się to spełnić. A więc-wskazałam palcem, na te dziewczyny co się kłóciły. Ta starsza podskoczyła i zaczęła płakać-Nie ty! Ta mała, podejdź kochanie.
Dziewczynka podeszła, cała się trzęsła
-Jak masz na imię?-zapytałam
-Olivia-powiedziała
-Miło mi Cię poznać-uśmiechnęłam się-Ja jestem Angel, dzi..-o kurcze prawie powiedziałam dziewczyna-przyjaciółka chłopaków, jakie jest twoje największe marzenie?
-Jesteś dziewczyną Harry'ego!-zawołała mała-chciałabym się z nimi przyjaźnić, tak jak ty!
-No więc chodź, zawieziemy Cię do domu-uśmiechnęłam się-daleko mieszasz?
-Nie-powiedziała-89 kilometrów stąd.
-Tak, bardzo blisko-powiedziałam-podasz Harry'emu adres, a w drodze was poznam ze sobą
Olivka, promieniowała szczęściem. Powiedziała Hazzie gdzie mieszka i odjechaliśmy.
-No więc chłopcy, gdyby nie mój geniusz, nadal stalibyśmy na lotnisku-zawołałam-ta oto tu dziewczynka, to Olivia, zapewne słyszeliście co mówiłam tam na lotnisku, spełniam jej marzenie. Słodka co nie?
-Taak-uśmiechnął się Harry
-No więc chłopcy, gdyby nie mój geniusz, nadal stalibyśmy na lotnisku-zawołałam-ta oto tu dziewczynka, to Olivia, zapewne słyszeliście co mówiłam tam na lotnisku, spełniam jej marzenie. Słodka co nie?
-Taak-uśmiechnął się Harry
-Prowadź i nie gadaj-powiedziałam-jesteś mój
Spojrzałam w lusterko, i Harry mrugnął do mnie. Odezwał się Liam
-A więc, ja jestem Liam, to jest..-chciał przedstawić każdego
-Ale ja was znam-zawołała maluda-jesteście ekstra! Normalnie nie wierzę, że was poznałam!
Podróż była przyjemna, żałowałam, że nie było z nami Alex, ale było wcześnie jak wyjechałam z Julli na lotnisko, ona jeszcze spała. Olivia mało mówiła, wolała słuchać o nich. Postanowiłam ją zabrać kiedyś do wesołego miasteczka
-Oliv, może miałabyś ochotę przejechać się ze mną kiedyś do wesołego miasteczka?
-Oczywiście! A chłopacy też będą?
-Oni mają dużo pracy, kochanie
-Ochh, szkoda-zawołała-no trudno, ważne, że ty będziesz
Dojechaliśmy do jej domu, poszłam ją odprowadzić. Otworzyła nam drzwi jakaś kobieta, zapewne jej matka
-Olivia-zawołała-tak się martwiłam!
-Nic mi nie jest, Angela mnie odwiozła, nie zgadniesz kto jest w samochodzie!
Matka się przeraziła i chwyciła ją za rękę:
-KTO?!
-One Direction! Mój ukochany zespół!
-Dziękuje Ci Angel-uśmiechnęła się do mnie
-Proszę bardzo-powiedziałam-mogłabym zabrać kiedyś małą do wesołego miasteczka, jest taka słodka, aż szkoda się z nią rozstawać
-Oczywiście-powiedziała-masz mój numer
Wzięła kawałek kartki i zapisała ciąg cyferek. Wzięłam kartkę, pożegnałam się i wsiadłam do samochodu. Było popołudnie, dojechaliśmy do domu po czwartej p.m. Weszłam do domu napadła mnie Alex
-Gdzie Julli, przeszukałam cały dom nie ma jej!-zawołała
-Poleciała do domu-powiedziałam i znowu łzy
-Uchh.. Szkoda..-powiedziała-przyzwyczajałam się..
Poszłam do pokoju Julli, zostawiła pamiętnik. Chcąc nie chcąc przeczytałam ostatnią zapisaną stronę:
"Kochany pamiętniku!
To były wspaniałe dni, kiedy spotkałam się z 1D, Alex i An. Muszę niedługo wracać, szkoda. Tu jest wspaniale! Czuję się wolna. Kocham ten kraj, czuję się super, właśnie w nim. Najgorsze jest to, że ja muszę wracać, a one zostają i mogą się cieszyć życiem tu z nimi! No cóż, przynajmniej wiem jak to jest znać Zayn'a, Harry'ego, Liam'a Lou i Niall'a..."
PS. Angel, jeżeli to czytasz, a czytasz na pewno, to zostawiłam pamiętnik celowo, żebyś mi go wysłała, dodaj jeszcze autografy chłopaków. Przeczytaj sobie dwa rozdziały wcześniejsze, proszę! Kocham Julietta!
Czytałam i czytałam, łzy napłynęły mi do oczy, Julli opisywała jak to fajnie tu jest, i że chciała tu zostać na zawsze! Nie wytrzymałam, założyłam piżamę i poszłam spać..
Spojrzałam w lusterko, i Harry mrugnął do mnie. Odezwał się Liam
-A więc, ja jestem Liam, to jest..-chciał przedstawić każdego
-Ale ja was znam-zawołała maluda-jesteście ekstra! Normalnie nie wierzę, że was poznałam!
Podróż była przyjemna, żałowałam, że nie było z nami Alex, ale było wcześnie jak wyjechałam z Julli na lotnisko, ona jeszcze spała. Olivia mało mówiła, wolała słuchać o nich. Postanowiłam ją zabrać kiedyś do wesołego miasteczka
-Oliv, może miałabyś ochotę przejechać się ze mną kiedyś do wesołego miasteczka?
-Oczywiście! A chłopacy też będą?
-Oni mają dużo pracy, kochanie
-Ochh, szkoda-zawołała-no trudno, ważne, że ty będziesz
Dojechaliśmy do jej domu, poszłam ją odprowadzić. Otworzyła nam drzwi jakaś kobieta, zapewne jej matka
-Olivia-zawołała-tak się martwiłam!
-Nic mi nie jest, Angela mnie odwiozła, nie zgadniesz kto jest w samochodzie!
Matka się przeraziła i chwyciła ją za rękę:
-KTO?!
-One Direction! Mój ukochany zespół!
-Dziękuje Ci Angel-uśmiechnęła się do mnie
-Proszę bardzo-powiedziałam-mogłabym zabrać kiedyś małą do wesołego miasteczka, jest taka słodka, aż szkoda się z nią rozstawać
-Oczywiście-powiedziała-masz mój numer
Wzięła kawałek kartki i zapisała ciąg cyferek. Wzięłam kartkę, pożegnałam się i wsiadłam do samochodu. Było popołudnie, dojechaliśmy do domu po czwartej p.m. Weszłam do domu napadła mnie Alex
-Gdzie Julli, przeszukałam cały dom nie ma jej!-zawołała
-Poleciała do domu-powiedziałam i znowu łzy
-Uchh.. Szkoda..-powiedziała-przyzwyczajałam się..
Poszłam do pokoju Julli, zostawiła pamiętnik. Chcąc nie chcąc przeczytałam ostatnią zapisaną stronę:
"Kochany pamiętniku!
To były wspaniałe dni, kiedy spotkałam się z 1D, Alex i An. Muszę niedługo wracać, szkoda. Tu jest wspaniale! Czuję się wolna. Kocham ten kraj, czuję się super, właśnie w nim. Najgorsze jest to, że ja muszę wracać, a one zostają i mogą się cieszyć życiem tu z nimi! No cóż, przynajmniej wiem jak to jest znać Zayn'a, Harry'ego, Liam'a Lou i Niall'a..."
PS. Angel, jeżeli to czytasz, a czytasz na pewno, to zostawiłam pamiętnik celowo, żebyś mi go wysłała, dodaj jeszcze autografy chłopaków. Przeczytaj sobie dwa rozdziały wcześniejsze, proszę! Kocham Julietta!
Czytałam i czytałam, łzy napłynęły mi do oczy, Julli opisywała jak to fajnie tu jest, i że chciała tu zostać na zawsze! Nie wytrzymałam, założyłam piżamę i poszłam spać..
Megaa... <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn ,Noo pisz szybciej i nie każ czekać; )
____________________________
Zapraszam na 7 rozdział : )http://xxxi-love-one-directionxxx.blogspot.com/