sobota, 9 marca 2013


Rozdział 13

Wielka przygoda dzień 14


 No więc jak się okazało El nie jest wcale taka jak o niej mówią. Była godzina 16, kiedy to postanowiłam iść z nią na zakupy. No więc, gdy wyszliśmy z domu pierwsze co to zauważyłam coś naprawdę głupiego. Przed drzwiami spał jakiś nieznany mi chłopak, owinięty papierem toaletowym. Szturchnęłam go nogą
 -mamo daj sobie siana! Obudź mnie za dwie godziny!
Mrugnęłam do El i powiedziałam spokojnie
 -Ale kochanie dzisiaj przyjeżdża ciocia
 -Ta od Adama?
 -Yyy.. Yep
 -Nieeeee! Adam wybiera mi coraz lepsze zabawki!
 -Buhahahahahahahahahahahaha!-wybuchnęłyśmy śmiechem
Chłopak przebudził się i spojrzał na nas zażenowany. 
 -Yyy, joke!
 -Mhmm.uśmiechnęła się Elka
 -No mhmm-powiedział cały czas czerwony jak burak
 -Nie pamiętam żebym cię wczoraj poznała
 -Jestem Jake
 -Miło mi, Angela
 -Dziewczyna Stylesa?
 -Mhmm 
 -A to z nim się tak zabawiałaś w nocy-uśmiechnął się-miałaś otwarte okno w pokoju 
 -Yyy..
 -Przecież spałaś z Lou!-wzburzyła się El-wiedziałam!
 -Niee!-zaczęłam gorączkowo myśleć- kładłam się z Hazzą, a po miłym seksie z nim, Lou przyszedł i wywalił Harry'ego na korytarz. A sam położył się ze mną. Byliśmy pijani, ale do niczego nie doszło!
-Mam nadzieję-powiedziała, ale spokojniej.
-Idziemy?
 -Jasne!
Tak więc zadzwoniłam po taxi. Czekałyśmy dobre 10 minut! Bo jak to powiedział kierowca, 'były korki'. Patrz, bo ci uwierzę! Pewnie jakieś dziewczynki stały gdzieś przy drodze.. Nygus jebany RUCHACZ PIERDOLONY! W mieście byłyśmy ok. 17. Pierwsze gdzie pognałyśmy to sklep z butami. Było trochę przepychania się drzwiach, ciągnięcie za włosy i gryzienie (dla zabawy oczywiście). Przy ladzie stał no normalnie facet, cud, miód, malina. Ślinka leci, cycki do przodu, głowa wysoko i..
 -Heeeej-na wydechu
 -Witam dziewczyny, w czymś pomóc?-pokazał białe ząbki
 -bumznxk-tylko to potrafiłam powiedzieć.
 -Haha-zaśmiała się Elka-szukamy jakiś ładnych, niekoniecznie tanich, szpilek
 -Ooo-powiedział-dobrze trafiłyście
 -Wiem-powiedziałam wreszcie
 -Jestem Jacob
 -Angela-uśmiechnęłam się
 -Eleanor, to co z tymi szpilkami?
Ja nie chciałam nigdzie iść, mogłam się gapić na niego. Moje oczy nie potrzebowały niczego więcej. Serce biło mi jak oszalałe, zachowywało się nie normalnie. Przy Harrym było podobnie, może nawet gorzej. Na widok jego ciała, to wogóle ślinotok był masakryczny (potrafiłam to jednak powstrzymać) chcąc nie chcą, chodziłam koło niego wyprostowana (CYCKI DO PRZODU!) Miałam ochotę go zgwałcić, ale bałam się seksu z Haroldem. I have no idea why! 
Jake (jakie ładny skrót od imiona, sama na nie wpadłam) zaprowadził nas do stoiska z butkami. Zaraz poleciałam do znakomitych, nie do podrobienia SZPILEK! Eleanor kupiła sobie słodziaszne buciki. Następnie sobie o tak, poszłyśmy do sklepu z bielizną, a El postanowiła, że idziemy popatrzyć na erotyczne przebrania. 
 NORMALNIE OMG! W DUPE OWCY! TYLE TOGO I WOGÓLE TAKIE RÓŻNE STROJE! ŻYJE WŚRÓD ZBOCZEŃCÓW. MUSZĘ WYBUDOWAĆ SCHRON!
Postanowiłyśmy kupić sobie po jednym. Jednak plan był taki, że damy je naszym chłopakom! Się zabawimy (nie zapominając również o Alex! wkońcu jest u mnie może się ruchać)
 Hazzie kupiłam (to znaczy sobie) króliczka, Eleanor :sprzątaczkę (chyba), i Alex kuchareczkę. Było już późno, postanowiłyśmy wrócić do domu.
 -Poczekaj zadzwonię do Harry'ego. Powiem, żeby zebrał wszystkich u mnie w domu
 -Dobrze-powiedziała Elka

 -Cześć, kocie
 -Mrrr
 -Nie mrucz-zaśmiałam się-posłuchaj
 -Zawsze!
 -Mam dla Ciebie niespodziankę!
 -Jupii!
 -Zbierz wszystkich u mnie w domu, zaraz będziemy
 -Ale ja chcę sam na sam!
 -Nie narzekaj! Proooszę
 -Ok. Czekam
 -I love you !
 -I love you too!

 -Boje się ich reakcji, zboki to są w końcu!
 -Lou się ucieszy-zawołała-później zrobimy pokaz mody
 -Hahahahaha
 -I'm not kidding
 -Fuck.
Wchodząc do domu, zabolał mnie brzuch. Pewnie przeraziła mnie opcja przebieranki! Zawołałam Alex
 -Tak?-zapytała wchodząc
 -Masz-podałam jej ładnie zapakowany strój
 -Ooo! Nie musiałaś!
 -Nie otwieraj! Daj to Niall'owi!
 -Ok-powiedziała podnosząc brwi
Weszliśmy do salonu. Siedzieli tam prawie wszyscy. Zayn na kanapie z Lou, Niall był w kuchni, Harry czekał na mnie przy drzwiach, Liam stał koło komody, oglądając zdjęcia. Weszłam tyłem, Harold podleciał do mnie i złapał w tali, składając z milion pocałunków na mojej szyi. Wywołało to ciarki i gęsią skórkę. 
 -Co masz?-zapytał, a oczy mu się lśniły. OMG jakie one śliczne! Chwila ślina!!
 -Niall! Chodź tu! Wszyscy siadają!
Zrobili tak jak chciałam. Wtedy wszystkie trzy podarowałyśmy naszym chłopakom pakunki. Zaczęło się darcie papieru. Po chwili wszyscy ujrzeli nasze stroje
 Zaczęły się docinki, gwizdanie. A Niall rzucił się łapczywie na Alex, która stała przerażona i zdezorientowana. 
 Harry złapał mnie za rękę i już chciał wybiec z pokoju, gdy nagle Eleanor zawołała
 -Chwila moment! Co myślicie o małym pokazie?!
 -taaaaak!-zawołali wszyscy
 -Ja się w tym nie pokażę!-zawołała Alex
 -Przecież my też się przebierzemy! 
 -Ohh.. No dobra!
Poszliśmy do łazienki. Przebierałam się pierwsza. Szpilki nie pasowały mi do ubioru. Musiałam skoczyć po czarne. Jak dobrze, że takie miałam. Wyszłam i zaraz chciałam się cofnąć. Wyglądałam jak typowa tirówa! Nawet gorzej, gwiazda playboy'a. DZIWKA! El, złapała mnie za rękę i sama poszła się przebrać. Następnie weszła Alex i zawołała
 -Ej! Gdzie tu są majtki?!
 -To te trzy sznureczki-zaśmiałam się
 -Nie założę tego!
 -Ubieraj!
 -Daj mi inne, proszę!
 -Ochh!-poleciała do pokoju, po ładne czarne koronkowe majtki-masz
 -Dziękuje!
Zeszłyśmy na dół. Pierwsza weszła Elka, usłyszałam gwizdy, klaskanie i cisza. Następnie zaczęła się walka kto pójdzie drugi. Po pięciu minutach wyczerpującej walki, wypchnęłam Alex z pokoju. I znowu gwizdy, oklaski i cisza. No dobra, teraz ja! O kurwa, ale wstyd.. Ale nie cicho Angela! Wyjdź jak prawdziwa modelka.. Mhmm raczej jak dziwka! Przestań ty wstrętny głosiku w mojej głowie! hihihihih! nigdy! NARA! Dobra wychodzę!
 -Uwaga idę!
 -No dalej!-usłyszałam głos Hazzy
Wyszłam, okazało się, że chłopacy uszykowali prawdziwy pokaz mody! Szło się po czerwonym czymś, Liam stał na jednym końcu z latarką, światła były przygaszone.Zayn stał z aparatem. Starałam się iść jak modelka. Gdy doszłam do końca czerwonego 'dywanu' Malik zaczął krzyczeć
 -Pozuj maleńka. Ooo taak!
Zrobiłam minę WTF, ale zaczęłam pozować. Już się boje co to wyszło. Chłopacy gwizdali, normalnie beka w chuj! Pod koniec jedno z dziewczynami i po jednym z chłopcami. Pokaz się skończył. Było późno. Zayn i Liam poszli do domu. W domu panowała cisza
 -Harry?
 -Mmmm?
 -Podobała się niespodzianka?
 -Oczywiście, króliczku!
Alex poszła z Horanem do swojego pokoju, a El z Lou do pokoju Julli. 
Moje i Harry'ego usta złączyły się w pełnym namiętności i pożądania pocałunku. Harold wziął mnie na ręce, a ja owinęłam nogi wokół jego bioder. Zaniósł mnie na górę, położył na łóżku, zamknął drzwi na klucz.
 -Jesteś gotowa?
 -Yyy...

______________________________________
Sprężyłam dupę i napisałam w jeden dzień.
Serio przepraszam, że rzadko dodaję, ale nauka..
Jebane nygusy, tyle zadają!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz